Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek niedźwiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek niedźwiedzi. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2020

076. lasagne z mięsem i warzywami - kolejna wersja

     Staram wykorzystywać wszystko co mam w lodówce jak tylko najlepiej potrafię. Przede wszystkim codziennie lub co drugi dzień robię przegląd i według tego decyduję co będzie przygotowane. Każde kupione warzywo jest zjadane, nie kupuję rzeczy, które zdążą zestarzeć się w lodówce. Nie lubię marnować jedzenia. Dlatego polecam Wam wszystkim robienie starannych i przemyślanych zakupów. Nie chodzi o bycie modnym tylko o zachowaniu zdrowego rozsądku i nie wydawaniu mnóstwa pieniędzy na coś co i tak wyląduje w koszu. 
    Dziś nadałam drugie życie mięsu, którego nie wykorzystałam całego podczas robienia steków. Przed wczoraj wstawiłam zamarynowane kawałki na około 4 godziny do piekarnika na 130 stopni z funkcją termoobiegu. Urodził się pomysł zrobienia lasagne. Tak oto powstało to przepyszne cudo ze zdjęcia.























składniki potrzebne na lasagne w prostokątnym naczyniu żaroodpornym:


- 10 płatów suchych do lasagne (przepis na świeży makaron możecie znaleźć TUTAJ );
- mięso z udźca wołowego (około 400 g);
- sos beszamel (przepis możecie również znaleźć przy moim poprzednim przepisie TUTAJ );
- passata pomidorowa ok 400 ml;
- 3 ząbki czosnku;
- ćwierć czerwonej cebuli;
- zielona cebulka ze szczypiorkiem;
- jedna cebula czosnkowa;
- jedna cukinia;
- 1,5 pomidora;
- trochę żółtej i pomarańczowej papryki;
- mała główka brokuła;
- jedna marchewka;
- garść liści świeżego czosnku niedźwiedziego;
- garść liści świeżej bazylii;
- kilka plastrów sera gouda;
- tarta mozarella ok 200 g;
- kilka plastrów cheddara;
- ser pazmezan;
- oliwa;
- sól, pieprz.



sposób przygotowania:


    Zaczynamy od umycia warzyw, przygotowaniu ich kolejno : cebule obrać i pokroić w pióra,
cukinie w cieńsze paski; czosnek obrać i posiekać na drobno, pomidor na półksiężyce, papryki w cienkie podłużne paski, brokuł obrać - zostawić same różyczki, marchewkę potrzeć. Robimy sos beszamelowy (przepis TUTAJ) lub kupcie gotowy. Brokuł wkładamy do wrzącej wody, trzymamy krótką chwilę. Cukinię podpiekamy w piekarniku przez około 4 minuty nie zapominając o skropieniu jej oliwą. Mięso kroimy na cieniutkie plastry. Na czyste naczynie żaroodporne dajemy pierwszą warstwą makaronu, następnie smarujemy beszamelem. Wykładamy na to mięso i posypujemy cebulką i czosnkiem. Następnie łyżeczką nakładamy równomiernie passatę pomidorową i kładziemy plastry goudy żeby zapełnić całe naczynie. Używamy kolejnych płatów - dociskamy lasagne, następnie znów kładziemy warstwę białego sosu. Równomiernie wykładamy cukinię, paprykę, posypujemy marchewką, sparzonym brokułem i plastrami pomidora, a na końcu sypiemy ser. Polewamy równomiernie kilkoma łyżkami passaty i kładziemy kolejne płaty. Na koniec wylewamy resztę sosu beszamel i passatę - mieszamy rozprowadzając równo po płatach, posypujemy serem mozzarella. Wkładamy do piekarnika na 170 stopni z funkcją termoobieg na 25 minut. Po tym czasie wyjmujemy na chwilę z pieca, rozrywamy zioła żeby miały mocniejszy aromat i posypujemy górę razem z serem parmezan. Przykrywamy folią aluminiową żeby nie spalić wierzchu - pieczemy kolejne 10 minut. Po zrobieniu najlepiej odczekać kilka minut żeby lasagne nie rozjechała się na talerzu.



smacznego!






sobota, 2 maja 2020

074. stek z udźca wołowego i bukiet warzyw

      Mimo coraz większej ilości obowiązków nie zamierzam przestawać udostępniać tutaj postów. Znów zaczęłam uczęszczać do szkoły - kształcenia w życiu nigdy za wiele (dopiero jako dorosła osoba to doceniam :)) Szkoła ta da mi możliwość dalszego rozwoju również w pasji jaką jest gotowanie dlatego tutaj o niej piszę. Dzisiaj na talerzu stek z udźca wołowego - mięso, które może nie jest tak idealne jak polędwica - jednak świeża i dobrze przyrządzona nadaje się do zjedzenia i jest równie delikatna. Postawiłam na dużą ilość warzyw i świeże zioła, bo to one ostatnio królują w mojej kuchni.


składniki potrzebne na dzisiejszy obiad (ok 4 osoby) :



- 4 kawałki udźca wołowego grubości ok. 2 cm i wadze ok 200 g;
- 4 średnie buraki;
- 10 słodkich baby marchewek;
- czerwona cebula;
- czosnkowa cebula;
- pół żółtej i pomarańczowej papryki;
- cała czerwona papryka;
- ocet jabłkowy;
- łyżeczka cukru;
- kilka liści czosnku niedźwiedziego
- 1 świeży szczypiorek;
- ok 6 ziemniaków;
- łyżka śmietany;
- łyżka masła;
- oliwa;
- pieprz świeżo mielony;
- sól.







sposób przygotowania:



  Zaczynamy od buraków, bo będą robić się najdłużej. Odkrawamy część z której wyrasta nać, kroimy na mniejsze kawałki - odstawiamy do gotowania w osolonej wodzie na około 45 minut. Mięso myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i dodajemy pieprz. Smarujemy z każdej strony oliwą, odkładamy do lodówki. Ziemniaki obieramy, kroimy na cząstki i gotujemy w osolonej wodzie, aż zmiękną. W tym czasie cebule oraz papryki koimy na ćwiartki, marchewki obieramy, czosnek niedźwiedzi oraz szczypior siekamy i odkładamy na bok. Mięso wyjmujemy z lodówki, w tym czasie ziemniaki również powinny być gotowe. Dodajemy do nich masło i kwaśną śmietanę rozgniatamy widelcem lub blenderem do uzyskania gładkiej konsystencji. Gdy buraki się ugotują obieramy je, kroimy na ćwiartki i jeszcze ciepłe skrapiamy oliwą,
łyżką octu, łyżeczką cukru oraz soli. Kładziemy na blachę wyłożoną papierem razem z marchewkami, które również skropiłam oliwą (bez innych przypraw). Wstawiamy do piekarnika na funkcji grill na 25 minut, 230 stopni. Marchewki powinny być już gotowe po około 15 minutach, buraki obracamy i zostawiamy na pozostałe 10 minut w piekarniku. Patelnię na steki rozgrzewamy solidnie (nie dodajemy oliwy - wystarczy ta, którą wysmarowaliśmy mięso!) Jako, że moja mama lubi raczej wysmażone steki postawiłam na 'well done' - czyli takie, z których nie wylewa się osocze. Na pierwszej stronie smażyłam je około czterech
minut, na drugiej już 10. Pamiętajmy o tym, aby mięsa nie naciskać w trakcie smażenia. Zdejmując go z patelni nie podajemy go od razu do zjedzenia - pozwalamy mu trochę odpocząć. Na tej samej patelni będziemy smażyć cebulę z papryką. Dodajmy trochę oliwy i na mocnym ogniu co chwila mieszając przez około 5 minut smażmy warzywa. Dodajmy do nich trochę soli, a gdy zdejmiemy z ognia wrzucamy posiekane zioła (nie chcemy ich spalić tylko wydobyć większy smak i aromat pozostawiając je przy tym pięknie zielone). Wszystko wykładamy na talerz według własnego uznania.










smacznego!

niedziela, 26 kwietnia 2020

072. pesto z czosnku niedźwiedziego

      Odkrycie tej wiosny - czosnek niedźwiedzi. Roślina niepozorna - dopiero w momencie krojenia wydaje z siebie swój piękny lekko pikantny czosnkowy aromat. Można dodawać ją do wielu dań w zależności od preferencji. Niestety pojawia się tylko w okresie od kwietnia do czerwca. Oprócz zamrożenia jej "na później" postanowiłam wykorzystać ją w inny sposób - pesto. Odpowiednio przygotowane i przechowywane może służyć nam przez długi czas. 



składniki do zrobienia większej ilości pesto:

- 500 g czosnku niedźwiedziego;
- cytryna;
- limonka;
- 400 g mielonych orzechów (dodałam pół na pół laskowych i włoskich);
- 100 g sera mielonego grana padano;
- 200 ml oliwy;
- sól;
- świeżo mielony pieprz;
- olej słonecznikowy.


    Na wstępie zaznaczę, że potrzebny nam będzie blender do zmiksowania wszystkich składników na jednolitą papkę. Czosnek myjemy, dokładnie osuszamy, następnie kroimy na mniejsze kawałki. W moim przypadku blender był za mały do wszystkich składników na raz więc robiłam go na raty, na koniec zmieszałam wszystko z dużej misce i doprawiłam. Zblendowałam czosnek ze szklanką oliwy, sokiem z całej cytryny i limonki. Odłożyłam go do miski, dodałam orzechy, ser i stopniowo doprawiałam (minimum łyżka soli lub więcej, jeśli chodzi o pieprz trzeba pamiętać, że czosnek sam w sobie jest już pikantny) do uzyskania odpowiedniego smaku. Na video jest pokazane jakiej konsystencji powinno być pesto. Gotowe pesto przekładamy do słoików na wierzch delikatnie polewamy olejem słonecznikowym w celu zabezpieczenia pesto przed powietrzem (chcemy się nim jak najdłużej nacieszyć :)).





      Gotowe pesto można użyć na różne sposoby - 
makaronów, jako marynata do mięs, ryb, dodatek do kanapek lub wielu innych. 



 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursor pochodzi ze strony profilki.com.pl/jedzenie_i_picie/jedzenie/ciacho.cur